• image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
Previous Next
 

www.paranomia.pl

Prawo, czy bezprawie?.

Ocena użytkowników: Rating StarRating StarRating StarRating StarRating Star Blank / 1
SłabyŚwietny 

Pierwszą myślą po tym jak ochłonąłem po otrzymaniu wyroku NSA była irytacja, zupełna rpo siedzibabezsilność, oraz zwątpienie w jakąkolwiek sprawiedliwość w tym „dzikim kraju”.

Pomyślałem sobie, że są jeszcze w tym kraju instytucje, które mają czuwać nad przestrzeganiem prawa i bronić obywateli przed bezlitosną machiną Państwa. Pierwszym takim organem, który przyszedł mi na myśl był Rzecznik Praw Obywatelskich. Tak to jest właściwa instytucja - pomyślałem.

W przekonaniu o słuszności tej decyzji skierowałem w dniu 08 listopada 2010 roku pismo z prośbą o pomoc do Rzecznika Praw Obywatelskich Pani Profesor Ireny Lipowicz. Opisałem w nim pokrótce meritum sprawy, oraz dołączyłem kopie wyroków, jakie zapadły do tej pory przed WSA oraz NSA.

 

Wskazałem na argumenty, które w mojej ocenie pozbawiają mnie prawa do zakończenia sprawy na podstawie prawa, które obowiązywało w dniu wszczęcia postępowania, oraz wskazałem na niedopuszczalność sytuacji gdzie w trakcie trwania postępowania zmienia się rozporządzenie na bardziej restrykcyjne.

Sytuacja taka powoduje, że w praktyce pozbawiono mnie praw już nabytych i zamknięto mi drogę do sprawiedliwego osądzenia sprawy.

Nie mogąc się doczekać odpowiedzi od RPO napisałem również pismo do Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka gdzie również zwracam się z prośbą o pomoc. Od tej szacownej fundacji nie otrzymałem odpowiedzi po dzień dzisiejszy. Jest to o tyle przykra sprawa, że widać w tym kraju nie działają już żadne mechanizmy kontrolne odnośnie przestrzegania prawa. A taka sytuacja zaczyna już być bardzo groźna. I nie pisze tego tylko w kontekście własnej sprawy.

W końcu w dniu 10 grudnia 2010 roku otrzymuję odpowiedź od RPO, bardzo lakoniczną pozbawioną jakiejkolwiek analizy prawnej przedstawionego problemu. Słowem osoba podpisującą się pod owym pismem nie zdobyła się nawet na rzeczowe przedstawienie jakichkolwiek argumentów prawnych, które by wskazywały na zasadność i wydanych decyzji i ich zgodność z literą prawa.

Kierując pismo o pomoc do Rzecznika, który ma umocowanie w Konstytucji RP sądziłem, że gdzie jak gdzie, ale tam spotkam się z choćby szczegółowym przeanalizowaniem sprawy i otrzymam odpowiedź bardzo wyczerpującą i godną tak szacownej instytucji. Widać i tam zatrudniani są przypadkowi ludzie bez poczucia misji, jaką tam pełnią, a tylko traktujących te posadę, jako zwykłe miejsce pracy.

Będąc zdziwiony taką lakoniczną odpowiedzią postanowiłem jednak jeszcze raz bardziej dosadnie przedstawić swoje racje licząc na to, że tamte pismo było wynikiem jakiegoś „słabszego” dnia Pani Godlewskiej, która w imieniu Rzecznika firmowała tę odpowiedź. W dniu 30 grudnia w przeddzień Sylwestra z nadzieją na jakieś oświecenie w Nowym Roku skierowałem kolejne pismo do RPO.

Ponownie, choć bardziej szczegółowo przedstawiam logiczne argumenty, które przemawiają za stawianą w nim tezą o działaniu prawa wstecz, a co jako takie jest niezgodne z podstawowym odczuciem sprawiedliwości społecznej, na jakim powinno się opierać państwo prawa, jakim mieni się być nasz kraj. Nie wiem czy można w bardziej przejrzysty sposób naświetlić problem, z jakim się zwracam do Rzecznika. Moja analiza nie zrobiła na Pani mgr. Joannie Godlewskiej najmniejszego wrażenia, bowiem w odpowiedzi, jaką otrzymałem w dniu 18 stycznia 2011 roku nawet nie zauważa moich argumentów pisząc, że „Rzecznik potwierdza stanowisko przedstawione w piśmie z dnia 10 grudnia, ub.r.”.

Bez słowa ustosunkowania się do moich argumentów choćby dla przyzwoitości i samej „higieny” postępowania Pani Joasia pisząc w imieniu Pani Profesor Lipowicz nie wysila się na wykonanie choćby minimalnej pracy analitycznej, czym podważa autorytet urzędu, w jakim pracuje. Takie odpowiedzi można się spodziewać od podrzędnego urzędnika, a nie od Urzędu zaufania publicznego. Może Pani Joasia jeszcze nie rozumnie, jaka instytucja ją zatrudnia i jaka wielka odpowiedzialność na nie ciąży.

Przykre to jest i smutne.

A tak na marginesie przeglądając zasoby Internetu pod adresem  

http://www.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_struktura/docs/1797_9_25062009.pdf

natknąłem się na odpowiedź Pani Ewy Wągrowskiej-Koski Krajowego Konsultanta w dziedzinie medycyny pracy, które stanowi odpowiedź, jakiej udzieliła ministerstwu zdrowia w trakcie zbierania uwag przed opracowaniem nowego rozporządzenia dotyczącego chorób zawodowych.

Bardzo ciekawa lektura tego pisma pozwala na stwierdzenie że nawet Pani doktor, która przecież wydawała opinie w mojej sprawie, a przynajmniej się pod nimi podpisywała zgłasza bardzo cenne uwagi do tworzonego rozporządzenia, które całkowicie pokrywają się z poglądami, które ja podnoszę w swoich pismach.

A mianowicie w punkcie 7 krytykuje zamknięcie katalogu chorób nowotworowych nazywając to nawet krokiem wstecz i powrotem do stanu z 1983 roku.

Jeszcze bardziej ciekawa propozycja jest sugestia zawarta w punkcie, 5 w którym proponuje dodanie zapisu:

Do postępowań w sprawie stwierdzenia choroby zawodowej wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie niniejszego rozporządzenia stosuje się przepisy dotychczasowe”.

Jednak zamiast tego mądrego zapisu w rozporządzeniu znalazł się zapis § 11.1 w brzmieniu:

„Z zastrzeżeniem ust.2, do postępowań w sprawie zgłaszania podejrzenia, rozpoznania i stwierdzenia chorób zawodowych, wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie niniejszego rozporządzenia stosuje się przepisy tego rozporządzenia z tym, że czynności dokonane w toku wszczętych postępowań pozostają skuteczne.”

 

I to jest właśnie zapis, który pozbawia mnie prawa do rozpatrzenia sprawy na podstawie przepisów, które obowiązywały w dniu rozpoczęcia sprawy i który powoduje, że prawo działa wstecz. Dziwny kraj, dziwne prawo, dziwne poczucie sprawiedliwości.

Tak więc nikt w tym kraju nie zauważa tych absurdów i nie pozostaje mi nic innego jak skierować skargę do Strasburga.

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież


Anti-spam: complete the task
 
Design by : Zbigniew Steć.