• image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
Previous Next
 

Archiwum artykułów

Kolejna rozprawa administracyjna.

Ocena użytkowników: Rating Star BlankRating Star BlankRating Star BlankRating Star BlankRating Star Blank / 0
SłabyŚwietny 

Już 18 lutego w WSA w Gdańsku odbędzie się kolejna, trzecia już z kolei rozprawa administracyjna. Skargę złożyłem  nie zgadzając się z decyzjami jakie zapadły w sprawie sanepid szyldmojego zachorowania na nowotwór złośliwy nerki. Pierwsza rozprawa zakończyła się uchyleniem przez WSA niekorzystnych dla mnie decyzji. Sąd podzielił większość argumentów jakie zawarłem w skardze z dnia 04 stycznia 2005 roku. W wyroku uchylającym poprzedzające go decyzje sanepidu wskazał na zaniedbania jakich dopuścił się sanepid w toku dotychczasowego dochodzenia i zasugerował sposoby ich wyeliminowania.

Ponowne dochodzenie jakie przeprowadził sanepid przypominało "kopanie się z koniem". Sanepid ignorował wszystkie zalecenia WSA, oraz był głuchy na nieprawidłowości jakie wskazywałem  w swoich licznych pismach. Momentami wyglądało to tak,  jakby nikt nie czytał moich pism,  bądź każde z pism czytała inna osoba nie zaznajomiona z aktami sprawy. Odpowiedzi  były nie na temat i czasami trudno było oprzeć się wrażeniu, że pisze je osoba zupełnie niekompetentna.

Sporządzano kolejne Karty Narażenia, które zawierają mnóstwo sprzeczności, i a co najśmieszniejsze wszelkie zaniedbania sanepidu i braki w dokumentacji są interpretowane na moją niekorzyść. Pracodawca nabrał wody w usta i konsekwentnie zasłania się brakiem dokumentów. Sanepid zaś zadowala się wszystkimi przesłanymi "dokumentami' przez pracodawcę i "dopasowuje" je do teorii pracodawcy o "sterylnych' warunkach pracy jakie u niego panowały. Jak bowiem można nazwać przesyłanie badań środowiskowych nie mających nic wspólnego z okresem w którym stosowano barwniki pyliste,  a dodatkowo z filii zakładu w którym nigdy nie pracowałem. Jeżeli już są ze zbliżonego okresu to dotyczą wyrobów "dopuszczonych do kontaktu z żywnością", więc nie mających związku ze sprawą. Wszak na rozprawie w sanepidzie ustalono, że wyroby produkowane z barwników pylistych nie miały atestów PZH i oklejane były metką "wyrób niedopuszczony do kontaktów z żywnością".  Takie proste, jednak sanepid udaje, że tego nie pojmuje. Pracodawca zaś  przyznaje, że "nie pamięta" jakie barwniki pyliste stosowano do produkcji.  Sanepid ignorując zalecenia Sądu nie robi nic aby dociec tak kluczowych informacji w sprawie.

Na podstawie tych atestów sporządza karty narażenia mówiące o śladowej zawartości kadmu w siarczku kadmu. Takie działania już nie tylko kompromitują sanepid, ale nasuwają pytania o bezstronność sanepidu. Wobec tak prowadzonego postępowania wymogłem, nie bez trudu, przeprowadzenie rozprawy administracyjnej w sanepidzie i powołanie świadków licząc na wyjaśnienie wątpliwych kwestii. Aby uniknąć podejrzeń, że świadkowie nie pracujący już w zakładzie będą mało wiarygodni, zwróciłem się z prośbą o pomoc do zakładowej organizacji związkowej. Pracodawca powołał zaś pracowników funkcyjnych, którzy delikatnie mówiąc nie zawsze mówili prawdę. Choć muszę przyznać, że niektórzy  zachowali chociaż odrobinę uczciwości i zasłaniali się barkiem pamięci, aby nie łgać pod przysięgą.

Na nic się to jednak zdało, bowiem po tej rozprawie sporządzono uzupełnienie karty narażenia zawodowego, w którym powołano się na zeznania świadków powołanych przez pracodawcę, całkowicie pomijając niekorzystne dla pracodawcy zeznania przedstawicieli związków zawodowych. Na podstawie tak sporządzonych kart, kolejne jednostki orzecznicze wydawały niekorzystne dla mnie decyzje. Już sama lektura tych decyzji może wprowadzić w stan załamania. Porównując kolejne orzeczenia lekarskie zastanawiam się, nad fachowością tam pracujących lekarzy. W tym miejscu przepraszam wszystkich lekarzy,  te osoby jak mawiał mój lekarz domowy już dawno przestały być lekarzami to -  "urzędnicy".  W rozmowach w trakcie tzw. badań przyznają mi rację, a w decyzjach piszą coś diametralnie innego. W IMPiZŚ w Sosnowcu Pan doktor kwestionuje opinię profesora zatrudnionego w tym samym instytucie. Kuriozum. Jednak czytając nazwisko osoby która podpisała się pod poprzednią decyzją z IMP w Łodzi praktycznie daje do zrozumienia iż niewiele się już da zrobić.  Jednak rozpatruje sprawę cierpliwie kolejny rok. W trakcie tego rozpatrywania zleca sanepidowi wyjaśnienie,  czy w trakcie mojego zatrudnienia nie byłem narażony na szereg bardzo tajemniczo brzmiących substancji chemicznych. Słupski sanepid dziarsko bierze się do "dochodzenia" i  przesyła te pytania do pracodawcy. Ten tradycyjnie już odpisuje, ze nie żadna z wymienionych substancji nawet nie znajdowała się w" promieniu kilometra od zakładu" choć jestem pewien, że osoba która podpisała się pod tym pismem nie ma bladego pojęcia,  co to za substancje chemiczne i w jakich celach się je stosuje. 

I na tym dochodzenie sanepidu się zakończyło. Dumny ze swoich działań sanepid przesyła wyniki "dochodzenia" do IMPiZŚ. Kolejny sukces urzędników sanepidu. Jednak moją uwagę w tych całych tajemniczych zwrotach chemicznych zwróciło pytanie o tzw."oleje przepracowane". Rozpętała się kolejna batalia na pisma miedzy mną, a sanepidem, w której usiłowałem uzmysłowić urzędnikom fakt, że było również i takie narażenie. Pracodawca jednak bijąc się w piersi ponownie solennie zaprzeczał i temu. Na wspomnianych rozprawach administracyjnych w sanepidzie jednak kilku świadków potwierdziło używanie oleju przepracowanego jako dodatku do tworzywa mieszanego z barwnikiem pylistym. Stosowany był jako zamiennik tzw.ftalanu. Cóż, z wielkim bólem trzeba było uznać ten fakt i taką informację wprowadzić do kart narażenia zawodowego. Złapano pracodawcę na ewidentnym kłamstwie i co? -  i nic. Szczegół nie warty uwagi,  znowu się czepiam. Jednak świadczy to o prawdomówności przedstawicieli pracodawcy. Zresztą w jego imieniu wypowiadają się coraz częściej osoby,  które znają tamten okres z opowiadań. Jednak kolejni "orzecznicy"  zbagatelizowali ten fakt, uznając, że choć co prawda olej przepracowany jest czynnikiem powodującym raka nerki,  jednak byłem poddany jego działaniu krótko i tak w zasadzie pewnie mi nie zaszkodził.

Tak olej nie szkodził, siarczek kadmu zawiera śladowe ilości kadmu, wentylacja niepotrzebna, brak środków ochrony osobistej i przeszkolenia w zakresie obchodzenia się z substancjami rakotwórczymi zbędna, a i spożywanie posiłków i picie napoi na stanowisku pracy brudnymi łapami,  zabrudzonymi barwnikami pylistymi,  również mało szkodliwe. Brawo Panowie orzecznicy. Gratuluję poczucia humoru. Sanepid zrobił kawal dobrej roboty. Pracowałem w "uzdrowisku",  wiec czego ten gość jeszcze chce. Oszołom.

Kolejna rozprawa przed Gdańskim SA odbyła się  12 grudnia 2009 roku i miała przebieg czysto formalny. Sąd nie podją się oceny merytorycznej mojej skargi,  bowiem w między czasie, Trybunał Konstytucyjny zakwestionował całość przepisów w sprawie orzekania o chorobach zawodowych. Uchylił  jednak niekorzystne dla mnie decyzje i sprawa czekała do chwili zmiany stosownych przepisów.

Po uchwaleniu nowych regulacji prawnych odnośnie chorób zawodowych,  katalog chorób zawodowych zamknięto  i w nowym rozporządzeniu nie figuruje już nowotwór nerki , jako choroba zawodowa. Przypomnę tylko, że aby dane schorzenie mogło być uznane za chorobę zawodową,  musi być zawarte w wykazie chorób zawodowych.

To teraz już szybko poleciało. Decyzja odmowna, moje odwołanie,  z którym już nie dyskutowano,  bo i po co,  i kolejna decyzja,  w  której nawet nie próbuje się  odnieść do moich argumentów. Kończymy sprawę. Urzędnicy sanepidu już zacierają ręce. Jednak drodzy Państwo,  poczekajmy na czwartkową rozprawę administracyjną. Mam nadzieję, że Sąd i tym razem pochyli się nad aktami i tak jak ja zauważy te wszystkie banialuki jakie wytworzyliście przez te blisko siedem lat gmatwania tej prostej sprawy.

Do zobaczenia na rozprawie.

PS. Dla zainteresowanych polecam zapoznanie się  programem "Interwencja",  gdzie można samemu ocenić kompetencje urzędników słupskiego sanepidu.     

 interwencja TV

Wszystkie dokumenty, na które się powołuję,  dostępne są w dziale "pliki do pobrania". Zachęcam do lektury.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież


Anti-spam: complete the task
 
Design by : Zbigniew Steć.