• image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
Previous Next
 

Archiwum artykułów

To jak to było z tymi przerwami.

Ocena użytkowników: Rating StarRating StarRating StarRating StarRating Star Blank / 1
SłabyŚwietny 

Świadkowie,  których powołał pracodawca na rozprawę administracyjną, jak również on sam z uporem twierdzili, że w zakładzie były przerwy na spożywanie posiłków. Ba, nawet jeden ze firma
świadków bardzo ubolewał nad tym, że jego koledzy nie korzystali z tej możliwości. Dotarłem do archiwalnych materiałów prasowych z których wynika, że z tymi przerwami na spożywanie posiłków wcale nie było tak jak to przedstawia pracodawca i jego poplecznicy. Zresztą sam prezes firmy przyznaje, że "maszyny działają bez przerwy" a " 20 minut postoju oznaczają 2 godziny rozruchu i zmniejszenie produkcji. Nie możemy sobie na takie straty pozwolić."  Fakt, nie mogliśmy sobie na to pozwolić,  więc spożywało się brudnymi  od barwników pylistych rękami, kanapki przesiąknięte odorem ftalanu.

Zakrawała na kpinę wypowiedź przed kamerą programu Interwencja pana Mirosław H. który stwierdził: "...a może pan Steć pił  jakieś napoje zawierające kadm...". Tak owszem pił, jedząc bowiem śniadania "przywiązany"  do maszyny również,  niestety,  pił "jakieś napoje zawierające kadm". Co przy pracy w kontakcie z barwnikami kadmowymi było bardzo prawdopodobne.

 

Dopiero próba założenia związków zawodowych w firmie w 1997 roku i związane z tym wydarzenia spowodowały, że ludzie zaczęli opowiadać dziennikarzom o warunkach w jakich pracują. Jednak obecnie pracodawca przedstawia te warunki jako wzorcowe, a sanepid umieszcza te informacje w dokumentach z tego niby dochodzenia i na tej podstawie panie i panowie orzecznicy oceniają wpływ tych warunków na moje zachorowanie jako,  "nie mający istotnego znaczenia". Co ciekawe, przepytywani przez dziennikarzy pracownicy potwierdzają również fakt oparów, jakie występują na produkcji, zastanawiając się nad ich szkodliwością. I jak w tym świetle wydlądają ustalenia sanepidu i zapisy w kartach narażenia zawodowego sporządzonych, jak twierdzi wojewódzki sanepid w Gdańsku w swych decyzjach, przez "osobę uprawnioną". Dalej jej "ustalenia" są wiarygodne i bezstronne?.          

 

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież


Anti-spam: complete the task
 
Design by : Zbigniew Steć.